Ropa naftowa – krótka rozprawa (cz. II) oraz przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 30-11-2014 3:50 pm

1

Ropa naftowa jako podstawowy surowiec przemysłu petrochemicznego ma wiele zastosowań. Oprócz benzyny można z niej otrzymywać także asfalt, mazut, oleje, parafiny oraz naftę. Na pewno część fanów lotnictwa doskonale wie, że to właśnie nafta lotnicza jest najpopularniejszym paliwem do samolotów.

Warto w tym miejscu przypomnieć, iż to nasz rodak, Filip Neriusz Walter jako pierwszy z sukcesem wydestylował naftę z ropy naftowej. Był on bez wątpienia nietuzinkową postacią, gdyż już jako 15-latek studiował aż dwa kierunki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Była to historia i chemia. Natomiast mając 21 lat był już profesorem. W tamtych czasach nie było mowy o inflacji tytułów naukowych jaka panuje obecnie, także można bez owijania w bawełnę śmiało rzecz, że był on niezwykle światłym umysłem, naukowcem z prawdziwego zdarzenia.

Kolejnym wielkim Polakiem związanym z olejem skalnym był Ignacy Łukasiewicz – przedsiębiorca, farmaceuta, działacz niepodległościowy, społecznik a także twórca lampy naftowej. Pochodził on ze szlacheckiej rodziny inteligenckiej i aktywnie dbał o tradycję i tożsamość narodową. Jako pionier przemysłu naftowego w Europie dorobił się sporego majątku, a o jego wiedzę zabiegał nawet sam Rockefeller, przyszły wielki potentat naftowy.

Łukasiewicz pilnie pracował, a owocami swojej pracy dzielił się hojnie z rodakami. Drzemał w nim płynący z dobroci serca zapał do wyciągania ludzi z biedy. Zakładał Kasy Brackie, które zapewniały środki na emeryturę i finansowanie na wypadek choroby, czyli swoiste ubezpieczenia społeczne. Tworząc kasy pożyczkowe wypowiedział wojnę lichwie. Walczył także z rozpijaniem społeczeństwa, widząc jak tragiczne ma ono skutki dla stabilności ciepła domowego ogniska.

Finansował z własnej kieszeni budowę dróg, mostów, szkół i szpitali. Wśród miejscowej ludności był zwany Ojcem Ignacym, gdyż nigdy nie odmawiał pomocy. Był wielkim Polakiem.

Wracając jeszcze na koniec do wykresu ropy naftowej, zaznaczony w poprzednim wpisie silny trend spadkowy ma się dobrze i siła grawitacji coraz bardziej ściąga ceny w dół, wykonując przy okazji swoją polityczną rolę 😉

cl.f - interwał dzienny

cl.f – interwał dzienny

Jak ocenia Wiktor Suworow, były oficer radzieckiego wywiadu wojskowego, który zbiegł do UK, takie ceny ropy w przeciągu roku powinny doprowadzić do istotnych zmian 😉 Co z tego będzie, zobaczymy. Na pewno po ustabilizowaniu się sytuacji, będzie można bardzo dobrze zarobić na longach. Pozostaje zatem cierpliwie czekać 😉

Czarne złoto – krótka rozprawa (cz. I) oraz przegląd wykresu ropy naftowej

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 18-11-2014 12:54 pm

3

Wykorzystywane co najmniej od Średniowiecza, a zwiększające swoje znaczenie od czasu dynamicznej industrializacji, czarne złoto swój rekord cenowy osiągnęło w 2008 roku, kiedy to ceny zbliżyły się do psychologicznej bariery 150$ za baryłkę. Od tamtego czasu miało swój upadek, a także kolejny wzlot by dziś oscylować w okolicy połowy ówczesnej rekordowej ceny.

Ropa naftowa - interwał dzienny
Patrząc na wykres widać jak na dłoni, że dobrze nie jest. Cena do chmury ma daleko, a jedyne na co stać byki, to małe korekcyjne ząbki. Trend zatem póki co jest jasny i klarowny. Jak na „polityczny” surowiec przystało, „wie” kiedy spadać by redukować wpływy budżetowe, a co za tym idzie wydatki zbrojeniowe tych, co wysyłają swoje bombowce strategiczne w przestrzeń powietrzną innych państw 😉

Póki prężenie muskułów będzie trwało, to siła grawitacji będzie próbowała dalej robić swoje. Kiedy rozpocznie się odwilż, bez wątpienia wszystko wróci do zasady „business is business” i trzeba będzie być bardzo czujnym 😉

Jako ciekawostkę dodam, że niecałe 72% wszystkich znanych do tej pory zasobów ropy naftowej znajduje się w rękach państw OPEC. Jest to kartel, który ma za zadanie dbać o odpowiednie poziomy podaży czarnego surowca. Największym znanym do tej pory polem naftowym jest saudyjskie Ghawar Field o powierzchni ok. 8400 kilometrów kwadratowych, dlatego też to właśnie Arabia Saudyjska, będąca także lojalnym sojusznikiem państw zachodnich, gra pierwsze skrzypce w kartelu. Co prawda największe zasoby ze wszystkich państw OPEC posiada Wenezuela – ponad 298 miliardów baryłek, jednak nie ma odpowiedniej infrastruktury, by dynamicznie zwiększać podaż surowca w zależności od potrzeb rynkowych.

Niecałe 266 mld baryłek daje Arabii Saudyjskiej drugie miejsce w kartelu pod względem posiadanych zasobów. Dalej znajdują się Iran (157 mld baryłek) oraz Irak (150 mln baryłek). Dla porównania Rosja ma udokumentowane złoża, które gromadzą 93 mld baryłek, czyli ponad trzy razy mniej aniżeli Wenezuela, która przecież jest ponad osiemnastokrotnie mniejszym krajem 😉

Czarne złoto miało także swoje epizody z cyklu „gorączka złota”, gdzie wybierano rozwiązania typowo siłowe. Przykładem jest aneksja Kuwejtu przez Irak, która miała miejsce w sierpniu 1990 roku. Tak na marginesie trzeba przyznać, że owa aneksja była wielu krajom na rękę, gdyż można było wtedy przetestować w warunkach bojowych spore ilości sprzętu wojskowego, w tym osławione myśliwce, które są obecnie dumą naszego lotnictwa 😉

Złoto – aktualizacja wykresu

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 05-11-2014 12:57 pm

3

Raz, dwa, trzy i … bum 😉 Wsparcie pękło i wiadomo już dlaczego stop loss to najlepszy przyjaciel każdego systematycznie zarabiającego trader’a.

Czas zatem na ustanowienie nowego dołka na tym surowcu, co jest dobrą wiadomością dla osób planujących w przyszłości zamrozić część środków w fizycznym kruszcu.

 

Złoto - interwał tygodniowy

Im bliżej wartości trzycyfrowej, tym bardziej cena złota zaczyna się robić atrakcyjna na tego typu zamrażanie kapitału. Później mając spore zapasy kruszcu nie ma się kapitału, który może pracować, ale jest pewien plus w aspekcie zdrowotnym.

Mianowicie można zaoszczędzić na karnecie na siłownię, gdyż 400-uncjowa sztabka idealnie nadaje się na trening bicepsów. Wystarczy robić każdego dnia po sto powtórzeń dla prawej i lewej ręki, a efekty zadziwią 😉 Sprawdzone w praktyce, choć do stu powtórzeń nie wytrwałem 😛

trening 400 uncji

Krótka rozprawa o złocie + przegląd techniczny wykresu

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 17-10-2014 11:54 am

27

Złoto od tysięcy lat przyciąga swoim urokiem i nierzadko pełni rolę synonimu bogactwa. Nie bez powodu to właśnie Mansa Musa, czternasty król Imperium Mali, jest uznawany za najbogatszego człowieka wszech czasów. Podczas swojej wyprawy pielgrzymkowej do Mekki w 1324 roku, której trasa wiodła przez Kair, wydawał tak duże ilości złota, że jego cena w Egipcie wpadła w deflację na ponad dekadę.

Użytku ze złota jest co nie miara. Któż nie lubi obdarowywać swojej ukochanej złotą biżuterią? Bardziej wymagający gospodarze, mogą raczyć swoich gości wybornymi ciasteczkami podawanymi na złotej zastawie. Po co żurek jeść w wydrążonym chlebie, skoro można go spożywać ze złotego talerza? 😛

złotaZastawa

Choć ja mimo wszystko wolę w „naczyniu” z chleba. Jest bardziej klimatyczne 😉 Osoby, które nie lubią eksponować swojego cennego kruszcu, a tym bardziej używać go jako zastawy, mogą zakopać go w ogródku lub zamknąć dla bezpieczeństwa na cztery spusty w renomowanym sejfie. Tylko nie ma na świecie takiego sejfu, którego nie dałoby się otworzyć. Każdy szyfr da się złamać (o czym przekonali się Niemcy licząc na niezawodność Enigmy, którą złamali Polacy z Marianem Rejewskim na czele), każdy zamek da się otworzyć i każdy sejf jest do rozprucia.

sejf

Oczywiście są skarbce, których zdobycie jest utrudnione, ale i te da się „wyczyścić”, trzeba tylko użyć odpowiednich metod. Tak było w latach trzydziestych XX wieku w Hiszpanii. Kraj ten posiadał, w owym czasie, jedne z największych rezerw złota na świecie, które bez wątpienia były łakomym kąskiem.

Jak zagarnięto te zasoby? Można rzec, że bardzo prosto, gdyż bazowano na „ciemnej masie”. Pierwszą fazą był przerzut agentów, który zajęli się robotą na miejscu, a trzeba przyznać, że hasła: „każdemu po równo”, bardzo łatwo wpadają na podatny grunt. Choć w tych hasłach było drobne niedomówienie, gdyż na końcu zabrakło odpowiedniego wyrazu, ale nie ma się co dziwić, gdyż hasło: „każdemu po równo … biedy”, nie brzmi już tak chwytliwie.

Inna sprawa, że założenia by każdy miał po równo są same w sobie nieracjonalne, gdyż jeden tynkarz może solidnie zrobić ścianę w jeden dzień, a inny może zrobić fuszerkę, więc wypłata zawsze powinna być adekwatna do jakości. Bardziej solidni i pracowici, w normalnym ustroju zawsze będą mieć więcej. W innych systemach takich jak np. w Korei Północnej, wszystko działa trochę inaczej i np. otyłość grozi jedynie garstce osób 😉

Wracając jednak do hiszpańskiego złota, to po „wyrobieniu gruntu”, odpowiednie grupy doszły do władzy i po zaognieniu sytuacji doszło do wybuchu powstania. Akurat był to idealny czas na testowanie sowieckiego sprzętu i sowieckiej myśli wojskowej. Setki tysięcy ludzi straciło życie, ale sprzęt był dobrze przetestowany, a oficerowie ZSRR zdobyli cenne doświadczenie bojowe.

Jednym słowem z Hiszpanii zrobiono sobie poligon, a do tego zamiast zapłacić za nieocenioną możliwość testowania swojego sprzętu, zażądano za to horrendalnych sum płatnych w szczerym złocie. Między innymi w tym celu miejscowych „czerwonych” osadzono blisko władzy, bo kto przy zdrowych zmysłach zgodziłby się na ograbienie swoich zasobów złota z banku centralnego? Całość była dokładnie zaplanowana przez radzieckie służby. Dnia 26 października 1936 roku, załadowano na statek bagatela 510 ton złota i wysłano do ZSRR. Wszystko działo się pod pilnym nadzorem Aleksandra Orłowa, rezydującego w Hiszpanii funkcjonariusza NKWD.

Orłow za wykonanie takiego zadania, w każdym normalnym systemie mógłby liczyć na status bohatera narodowego, gdyż zasilił skarb państwa olbrzymimi środkami. Natomiast ku jego nieszczęściu służył siłom, które lubowały w rozlewie krwi choćby dla przykładu, a ludzi ambitnych, inteligentnych i kreatywnych profilaktycznie likwidowały. Taki też los miał go spotkać, jednak przejrzał w porę zamiary swoich mocodawców i czym prędzej czmychnął do USA, zabierając ze sobą sporą dokumentację. Po latach spisał swoje wspomnienia, przedstawiając prawdziwe oblicze reżimu sowieckiego, w książce „The Secret History of Stalin’s Crimes”.

Tak na marginesie w szeregach komunistów walczył w Hiszpanii jako ochotnik George Orwell. Gdy zobaczył jak to wszystko wygląda na żywo, jego entuzjazm do pustych haseł w mgnieniu oka wyparował, a jego doświadczenie życiowe pozwoliło na opisanie tych obłudnych mechanizmów w „Folwarku zwierzęcym”, do którego lektury bardzo zachęcam.

Wracając jednak do tematu złota, hiszpańskie 510 ton, nawet w dzisiejszych czasach stanowi kolosalną ilość. Jest to więcej niż posiada obecnie w swoich skarbcach Europejski Bank Centralny. Dla porównania, Polska w swoich rezerwach posiada obecnie niecałe 103 tony. Oczywiście patrząc na wszystko z szerszej historycznej perspektywy, można rzec, że los wymierzył sprawiedliwość, gdyż niegdyś to Hiszpanie rabowali złoto, kiedy podbijali Imperium Inków 😉

Na koniec rzućmy jeszcze okiem na wykres notowań złota, gdyż mamy już za sobą trzy udane próby uklepywania dna, no a przecież do trzech razy sztuka 😉

Złoto - interwał tygodniowy

Mówię tutaj oczywiście o złocie w kontekście spekulacji, czyli kupowania po dobrej cenie i odsprzedaży z zyskiem, by środki mogły aktywnie pracować z uwzględnieniem procentu składanego, a nie w kontekście zamrażania kapitału w fizycznym kruszcu, gdyż jak już wcześniej wspomniałem, każdy sejf da się otworzyć 😉

Temat do przemyśleń i pamiętajcie o stop loss’ach, gdyż zawsze może być niżej 😉

 

 

Wesołych Świąt i solidnego odpoczynku by później z impetem wyłapywać inwestycyjne perełki :-)

Posted by Marek | Posted in ciekawostki, Surowce | Posted on 17-04-2014 12:32 pm

6

Chciałbym życzyć wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom by zbliżające się Święta Wielkanocne były spokojne, pogodne, radosne i przede wszystkim miło spędzone w rodzinnym gronie z dala od wykresów giełdowych.

Wszakże giełda nie zając, nie ucieknie a czas ucieka nieubłaganie i warto go spędzać jak najwięcej z najbliższymi, bo potem może się okazać, że jest już zbyt późno i choćby nie wiem co się robiło, straconego czasu się już nie cofnie.

Na wykresy niech przyjdzie czas po solidnym odpoczynku i niech trafiają się wyjątkowo udane zagrania, na przykład takie jak na kawie, które można było wyłapać dzięki poprawnie zastosowanej Technice Ichimoku (nie mylić z pseudoichi), czego wszystkim życzę 🙂

kawa

Impet tego ruchu wywołał niezłe poruszenie na Liście Absolwentów, zwłaszcza, że jest to rynek lewarowany, a Ci którzy zagrali mieli powody do radości.

kawa_lista

Skala ruchu była kolosalna i wyniosła ponad 70%, co dla rynku lewarowanego daje niesamowite okazje do zarobku, choć źle użyty lewar jest bronią obosieczną i potrafi wyczyścić szybko rachunek brokerski (np. dźwignia x 100, powoduje stukrotnie wyższe straty w przypadku złego obstawienia kierunku, jak i stukrotnie wyższy zysk w przypadku jego trafnego wytypowania).

Dla porównania w tym okresie zmienność na popularnym Edku, czyli parze EUR/USD nie przekroczyła 5%, ale właśnie dzięki dużemu lewarowaniu wyniki mogą być większe. Niemniej jednak ja tej pary nie dotykam, bo zdecydowanie interesują mnie walory, gdzie zmienność jest dużo większa. Działa tutaj prosta matematyka, ten sam lewar użyty na dużym ruchu, w przypadku obstawienia dobrego kierunku, daje sporo więcej 🙂

PS
Na koniec dorzucam kolejną wskazówkę konkursową. Tym razem będzie ona w formie bezpośredniego nakierowania na literę.
W opowiadaniu pojawia się postać Julka, który zarabiał handlując dewizami. Studiował on także dzieła pewnego wybitnego teologa, który zwie się: _ _ _ _ _ _   _   _ _ _ _ _ _ , a literką konkursową będzie najczęściej powtarzająca się samogłoska w powyższym etapowym haśle 🙂

 

Co nieco o fizycznym złocie, filmie, pochwałach i podziękowania w tle :-)

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 16-02-2014 4:53 pm

20

Kwestia fizycznego złota przewijała się już na blogu w ubiegłych latach, ale ze względu na sporo zapytań mailowych, jak i parę ciekawych rozmów jakie miałem okazję przeprowadzić, dorzucę jeszcze swoje trzy grosze w tym temacie.

Mianowicie im bardziej cena jednej uncji złota przybliża się do wartości trzycyfrowej liczonej w dolarach, tym bardziej jest to atrakcyjna cena dla kogoś, kto chciałby zamrozić swoje środki w kruszcu. Zaznaczam jednocześnie, że zamrażanie środków ma niewiele wspólnego z ich inwestowaniem. Mając kapitał możemy żonglować nim pomiędzy nadarzającymi się okazjami, dzięki czemu wykorzystujemy procent składany (zyski powiększają kapitał przez co taka sama procentowa stopa zwrotu daje za każdym razem wyższy zastrzyk gotówki od poprzedniego).

Wczoraj razem z Adeptami rozmawialiśmy co nieco o złocie. Nawet padły trafne spostrzeżenia dotyczące nagonki reklamowej (wszędzie plakaty i banery) dotyczącej fizycznego kruszcu, jaka miała miejsce parę lat temu. Pamiętam również jak naraziłem się zwolennikom kupowania złotych sztabek i monet, kiedy piątego października 2012 roku napisałem na blogu wpis oznajmujący, że jest czas na profit, dodając przy tym, że fizyczne złoto to nie jest najlepszy pomysł jako rzecz do inwestycji. Lepiej jest pomnażać środki aniżeli je zamrażać.

Teraz z perspektywy czasu można wszystko na spokojnie ocenić patrząc na wykres. Jednak pisząc takie rzeczy kiedy złoto dobijało do poziomu 1800$/oz, wystawiłem się na niezłe ataki. Rzekłbym, że otwarła się istna puszka Pandory 😉

Złoto

Pechowo tak się złożyło, że napisała do mnie ponad dwa miesiące temu osoba, która zamroziła w fizycznym kruszcu spore środki dokonując zakupu po bardzo niekorzystnych cenach. W takich sytuacjach nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Na pewno prawnuki docenią taki prezent, gdyż po każdej bessie przychodzi kiedyś hossa, więc nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło 🙂

Przy okazji chciałbym też polecić film Jack Strong, który opowiada o losach pewnego oficera, który posiadał niezwykle bystry umysł analityczny i potrafił dostrzegać to, czego inni nie potrafili dostrzec. Widząc realną szansę zagłady nuklearnej Polski, postanowił działać, za co poniósł bardzo wysoką cenę na wszelkich płaszczyznach. Zginęli jego synowie, a propaganda PRL skutecznie zszargała jego dobre imię, tak samo jak dekady wcześniej zrobiono to z bohaterami Armii Krajowej.

Chciałbym również nadrobić zaległości w pochwałach. Start drugiej Listy dla osób początkujących zaabsorbował na początku tak dużo energii, gdyż trzeba było przeprowadzić gruntowną akcję powtórkową przez pierwsze tygodnie, że nie miałem za bardzo sił na siadanie do komputera. Z tego powodu umknęła obiecana pochwała za styczeń, na którą słusznie zapracował Marcin wyłapując piękny ruch, który w chwili obecnej został już zmonetyzowany profitującym stop lossem. Złapany ruch był zacny, ostatecznie wyszło ponad 600 pipsów (przy precyzji czterech miejsc po przecinku). Licząc niepoprawnie pipsy, tak jak niektórzy uwzględniający przy precyzji pięciu miejsc po przecinku, również ułamki pipsa, to wynik według tej błędnej, a niestety rosnącej w popularność metodyki wynosi 6000 pipsów. Gratulacje Marcin!

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom szkolenia, którzy przyjechali z różnych stron Polski m.in. z Gdańska, z Koszalina za udział. Teraz macie wędki, więc łowienie ryb nie stanowi już dla Was problemu, zatem działajcie!

Ja tymczasem zmykam na bal. Życzę miłego wypoczynku w ten niedzielny wieczór 🙂

 

Podsumowanie Jolki i przecieki z Listy Absolwentów ;-)

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 16-12-2013 10:01 am

4

Po ostatniej Jolce  dostałem wiele miłych wiadomości, za co bardzo dziękuję 🙂 Cieszy mnie, że konkurs się podobał, a co więcej, że w wielu przypadkach zintegrował całe rodziny do wspólnej zabawy, która gdzieś tam w wyniku rutyny zawsze schodziła na drugi plan. Każdy kto wziął udział, może czuć się wygranym, gdyż dobra zabawa jest najważniejsza. Co prawda nagroda była tylko jedna, zwycięzca otrzymał niniejszy kalendarz giełdowy z bykiem, ale ważny jest sam fakt podjęcia wyzwania 🙂

BykGiełdowy

Read the rest of this entry »

Platyna – przegląd rozwoju sytuacji (opcja na pierwszy profit)

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 06-11-2013 11:20 am

14

Przed przerwą w blogowaniu, w końcowych zdaniach ostatniego październikowego wpisu dodałem małą sugestię, że wrzucone uprzednio wpisy nie były dodane przypadkowo: „Obserwujcie wykresy, jakie wrzuciłem jakiś czas temu. Były tam ciekawe kąski w ujęciu klasycznej analizy technicznej. Może być tam parę groszy„.

Spora liczba Czytelników zorientowała się w temacie, a dodatkowo pod wpisem dotyczącym platyny Tadeusz trafnie wskazał w komentarzu wystąpienie sygnału kupna wynikający z klasycznej analizy technicznej, opartej na kreśleniu struktur. Można było się tam doszukać struktury przypominającej flagę, zatem oczekiwany ruch powinien być konkretny i taki właśnie był.

Platyna - interwał dziennyOsobom, które zagrały zalecam zamknąć połowę pozycji i zrealizować zysk na przyjemności. Dla pozostałej części pozycji sugeruję prowadzić profitującego stop lossa, który będzie pilnował wypracowanego zysku i wyciskać z rynku ile tylko się da 😉 Ja nie grałem, ale cieszę się, że spore grono Czytelników zauważyło wskazówkę 🙂

Platyna – przegląd wykresu

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 04-10-2013 12:38 pm

13

Platyna - interwał dzienny

Za inspiracją jednego z Czytelników rzucimy okiem na wykres platyny w kontekście geometrii euklidesowej. Widać na nim jak poruszamy się w ograniczonym zakresie kanału spadkowego, czyli kto grał wcześniej shorty może kontrolować zysk profitującym stopem. Jednak kto nie grał wcześnie musi skierować obecnie ten walor jedynie do obserwacji, gdyż grając dziś shorty nie zarobi się już na spadkach, które miały miejsce w przeszłości 🙂

PS
Pamiętacie mój ponad roczny projekt autorskich oscylatorów na kontrakty terminowe, gdzie od początku do końca były podawane publicznie i całkowicie za darmo sygnały z ich wskazań? Każdy z tych oscylatorów na danych historycznych miał 100% skuteczności. Jednak to co było na historii ma najmniejsze znaczenie, dlatego publicznie sprawdzaliśmy je na żywym rynku. Ich wyniki pokazały, że koncepcja była dobra (ani jednej straty na kontraktach). Przy okazji zdradzę, że za pewien czas zrobię cykl publicznych testów jednego dosyć oryginalnego systemu, powiedzmy „półatomatycznego” (na pewno będzie to zaskoczenie). Przez kilka dni będę wrzucał jego wskazania. Zabawa powinna być niezła, a końcowe wnioski dosyć ciekawe 😉

Miedź – przegląd techniczny

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 17-09-2013 5:21 pm

21

Miedź - interwał dzienny

Miedź – interwał dzienny

W pryzmacie klasycznej AT ciekawie kreśli się obecnie sytuacja na miedzi. W przypadku wybicia w gorę może być parę groszy do ugrania. Obecnie walor warto pilnie obserwować, czekając cierpliwie na rozwój wydarzeń. Każde wyjście przed szereg może się zakończyć klapsem od rynku 😉

Piękne wzrosty na srebrze: pochwała dla Leszka za wyłapanie tego ruchu

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 29-08-2013 12:32 pm

11

Podczas mojego urlopu, na Liście Absolwentów moi Uczniowie aktywnie pracowali o czym świadczy 438 postów umieszczonych do tej pory na Liście w sierpniu. Ładna robota. Dlatego, oprócz wcześniejszego wyróżnienia za wyłapanie ruchu na Hawe, będzie druga pochwała. Tym razem wędruje ona do Leszka za zakupy na srebrze w perfekcyjnym miejscu i wyłapanie w sierpniu konkretnego ruchu wzrostowego. Gratulacje Leszku!

Zagranie na srebrze wyłapane przez Leszka

Co prawda longi grał wtedy także Tomek, jednak on kupił oprócz srebra także złoto rozdzielając kapitał na dwie pozycje. Wygrało srebro, gdyż tam można było ustawić ciaśniejszy stop loss.

Dzisiejszy laureat w pełni zasłużył na pochwałę, gdyż intensywnie pracuje nad wdrażaniem wiedzy ze szkoleń, co widać po progresie jaki nastąpił.

Niedawno byłem „na inspekcji” jego stanowiska pracy i widać było, że stosuje się do zaleceń 🙂

Leszek jest także człowiekiem z pasją. Lubi góry i ma doświadczenie we wspinaczce po prawie pionowych skałach. Poniżej na zdjęciu jest ujęcie, gdzie relacjonuje mi trudy wspinaczki na odcinku, który miał okazję pokonać. Trasa bez wątpienia budzi respekt.

z Leszkiem dyskutujemy o trudach wspinaczki

Oprócz rozmów o górach poruszaliśmy wiele tematów, które ukazały niezwykle otwarty umysł mojego rozmówcy. Oprócz tego, że dojrzał istotnie w sprawach giełdowych i widzi jakie farmazony piszą ludzie na blogach, które kiedyś czytał, potrafi także dostrzegać szachrajstwa jakie wiszą w powietrzu.

Były to bardzo ciekawe rozmowy, istna uczta dla umysłu. Muszę przyznać, że bez wątpienia, dzięki Leszkowi i jego przemiłej żonie Marcie, która zawsze nam towarzyszyła, pobyt w Sudetach uważam za nadzwyczaj udany.

Marta

Czym byłby facet bez odpowiedniej drugiej połówki? Kochająca żona to skarb, który należy pielęgnować z całego serca, gdyż jest to skarb bezcenny (panowie pamiętajcie by takiego skarbu nie zakopywać!).

Marta i Leszek to niezwykle inteligentni, uśmiechnięci i cieszący się z życia ludzie z pasją. Widzą co się dzieje na świecie, widzą galopujący czas, mają bystre umysły i dostrzegli sposoby ogłupiania społeczeństwa, których większość jest nieświadoma. Dostałem od nich tyle cennych rad w kontekście zdrowego stylu życia i wychowywania dzieci, że aż żałuję, że nie miałem ze sobą zeszytu i długopisu. Mam się na kim wzorować.

Marto, Leszku dziękuję Wam serdecznie za wspólnie spędzony czas. Było rewelacyjnie!

Aż żałuję, że w grafiku miałem wolne jedynie niecałe pół miesiąca na pobyt w Sudetach. Tyle tu atrakcji, że i miesiąc nie byłby wystarczający.

Aktywne zwiedzanie i spotkania z radosnymi, inteligentnymi ludźmi są tym co lubię. Dlatego też dużo maili od obcych osób, pozostawiam bez odpowiedzi. Mając do wyboru wyjście na świeże powietrze, spotkanie z przyjaciółmi, zwiedzanie muzeum, jazdę na rowerze lub garbienie się przed laptopem i odpisywanie na maile, wybieram oczywistą opcję. Wolę robić to co lubię 🙂

Czas jest dla mnie bardzo cenny i nie zamierzam go marnować na stukanie w klawiaturę.

PS Narzędzie, które pozwoliło znaleźć zagranie na srebrze, poznają już w najbliższą niedzielę Adepci w Krakowie. 🙂

Po udanych transakcjach czas na przerwę od giełdy, inne wielkie wyzwania i relaks :-)

Posted by Marek | Posted in Podróże, Surowce | Posted on 27-06-2013 11:27 am

12

Lato w pełni przez co w trakcie najbliższych kilkunastu dni robię sobie całkowity odpoczynek od internetu (oczywiście z wyłączeniem czasu na sprawdzenie pogody, czy połączeń komunikacyjnych). Przez ten czas będzie wiele ciekawych rzeczy do zrobienia, w tym próba jednego wielkiego wydarzenia, wspieranie lokalnych biznesów na północy naszego pięknego kraju no i przede wszystkim relaks 😉

resting

Życzę Wszystkim solidnego wypoczynku! Giełda jest dla nas, a nie my dla niej.

PS
Z braku czasu nie udało mi się także dokończyć zapowiadanego artykułu dotyczącego złota fizycznego i ogólnej sytuacji na złocie, który miałem napisać po ogromnej liczbie maili z podziękowaniami jakie dostałem po kwietniowym mini krachu na złocie.

Dla przypomnienia, pozostawiam artykuł, gdzie ostrzegałem by nie dać się nabrać panującej manii na fizyczne złoto:

http://www.technikaichimoku.pl/2012/10/zloto-aktualizacja-wykresu-czas-na-profit/

Myślę, że dla inteligentnego Czytelnika nie ma potrzeby więcej się teraz na ten temat rozwodzić. Wystarczy zobaczyć datę powyższego wpisu, zobaczyć jaki wtedy był kurs złota i jaki kurs jest obecnie a wnioski przyjdą same 😉

PPS Na zaległe maile postaram się odpisać w przeciągu 42 dni

Złoto – aktualizacja wykresu – udana ewakuacja

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 17-02-2013 10:28 pm

4

Złoto - interwał dzienny

Złoto – interwał dzienny

Na początku tego wpisu chciałbym podziękować Marcelowi, który podczas mojej nieobecności po raz kolejny wykonał kawał dobrej, merytorycznej roboty (para USD/JPY). Dzięki serdeczne Marcel 🙂

Podczas swojego pobytu w Budapeszcie miałem okazję spędzić trochę czasu w pobliżu olbrzymich ilości złota, zatem czas by rzucić okiem na wykres tego kruszcu 😉

Ostatnia notka o nim była 24 stycznia br, gdzie pisałem, że realizuję zysk z całości pozycji (longi zakupione w drugim tygodniu stycznia). Jak widać na bieżącym wykresie, sprzedaż całości nastąpiła w bardzo dobrym miejscu. Później kurs był już tylko niżej i niżej.

Obecnie zbliżamy się do linii trendu spadkowego, lecz łapanie spadającego słonia, hipopotama, noża na złocie mnie nie interesuje. Pozostaję zatem na tym metalu tylko sporadycznym obserwatorem. Jak byki znów zbiorą swoje siły, to zacznę obserwować go częściej.

 

Złoto – zamknięcie pozycji i wyjazd na odpoczynek ;-)

Posted by Marek | Posted in Surowce | Posted on 24-01-2013 11:10 am

6

Złoto - interwał dzienny

Złoto – interwał dzienny

Wczoraj byki dostały zadyszki, zatem dziś trzeba było zabrać zysk z całości pozycji. Wszystko było zabezpieczone stop lossem, jednak jutro wyjeżdżam na południe Polski w celach aktywności sportowej, zatem zabieram cały zysk 😉 Wynik jest przyzwoity, zatem czas by wydać część ugranej kwoty na przyjemności 🙂

Moja przygoda ze złotem tymczasowo się kończy 😉

Verified by MonsterInsights